Zima nadciąga niczym rekin w filmie klasy B – niby wiesz, że przyjdzie, ale zawsze zaskakuje. Zanim jednak Twój rachunek za ogrzewanie zacznie przypominać numer telefonu do babci w Kanadzie, warto zadbać o coś, co często traktujemy po macoszemu – okna. A konkretniej – o ich przestawienie na tryb zimowy. Czym jest ta tajemnicza funkcja? Jak ją uaktywnić i jakie oszczędności może przynieść Twojemu domowemu budżetowi (i nerwom)? Spokojnie, przygotowaliśmy dla Ciebie praktyczny, a momentami nawet humorystyczny przewodnik.

Co to w ogóle jest okna tryb zimowy?

Nie, nie chodzi o to, że Twoje okna zaczną nosić szalik i czapkę. „Okna tryb zimowy” to funkcja nowoczesnych okuć, która pozwala lepiej uszczelnić konstrukcję okienną w sezonie grzewczym. Mówiąc po ludzku – ogranicza przeciągi i utratę ciepła. Dzięki temu ciepło zostaje tam, gdzie Twoje serce – wewnątrz domu. Na co dzień okna zazwyczaj ustawione są w tzw. trybie letnim, który pozwala na minimalny przepływ powietrza i zapobiega nadmiernej kondensacji pary wodnej. Ale zimą to tak, jakbyś próbował grzać dom przy uchylonych drzwiach.

Jak sprawdzić, czy masz takie sprytne okucia?

Nie każde okno ma supermoce, ale jeśli Twoje okna mają okucia obwiedniowe (czyli takie, przy których skrzydło trzyma się ramy przy pomocy kilku zaczepów), najprawdopodobniej jesteś na dobrym tropie. Otwórz okno i spójrz na metalowe zaczepy (zwane grzybkami lub bolcami dociskowymi). Jeśli da się je przekręcać śrubokrętem, imbusem lub – rzadziej – palcami, to znaczy, że Twoje okna tryb zimowy mogą z powodzeniem obsłużyć.

Krok po kroku: jak przełączyć okna na tryb zimowy

Gotowy na małą domową operację techniczną? Przed Tobą kilka prostych kroków:

  1. Otwórz okno, jakbyś chciał wypalić świeczkę smogowi (czyli szeroko).
  2. Wyszukaj na obwodzie skrzydła metalowe bolce – zazwyczaj mają kształt mimośrodu, coś jak śruba z wypustką.
  3. Za pomocą śrubokręta, klucza imbusowego lub własnego sprytu przekręć każdy bolec w stronę uszczelki (czyli w pozycję poziomą lub oznaczoną jako Z lub symbolem śnieżynki).
  4. Zamknij okno i sprawdź, czy docisk jest mocniejszy. Możesz to poczuć już przy zamykaniu – opór będzie zauważalny niczym opór przed wyjściem spod ciepłej kołdry o 6 rano.

Voilà! Twoje okno jest teraz gotowe na inwazję mroźnych temperatur.

Czy to naprawdę działa, czy tylko nowa moda wnętrzarska?

Odpowiedź brzmi: działa, i to całkiem konkretnie. Mniej ciepła ucieka, co oznacza, że piec, kominek czy kaloryfer nie muszą pracować na pełnych obrotach. W dobie stale rosnących cen energii każda złotówka zaoszczędzona na ogrzewaniu smakuje lepiej niż piernik babci. Specjaliści oceniają, że dobrze przestawione okna mogą obniżyć straty ciepła przez nieszczelności nawet o 10-15%. Poza tym – mniejsze przeciągi to większy komfort. Zero podwiewających nóg, zero chłodnych stóp, zero nerwów.

Uwaga: nie zapomnij wrócić do trybu letniego!

Tak, wiemy, że jeszcze nie zacząłeś sezonu grzewczego, a już mówimy o jego końcu, ale warto zapamiętać: gdy nadejdzie wiosna, trzeba będzie znowu przestawić okna na tryb letni. Całoroczne utrzymywanie trybu zimowego może prowadzić do dodatkowego zużycia uszczelek, a także do pogorszenia cyrkulacji powietrza. A wtedy – para na szybach i znowu problem. Dlatego dobrze jest zanotować sobie to gdzieś: zima = tryb zimowy, lato = tryb letni. Proste? Proste.

Zima nie musi być Twoim portfelem w dramatycznej scenie uszczuplania. Dzięki prostemu trikowi, jakim jest przestawienie okien na tryb zimowy, możesz zwiększyć komfort w domu i realnie zaoszczędzić pieniądze. Co więcej, nie potrzebujesz do tego żadnych specjalistów, narzędzi ani tajemnej wiedzy – wystarczy kilka minut, odrobina chęci i ewentualnie śrubokręt. A więc: otwieraj okna, przestawiaj bolce i szykuj się na ciepłą zimę – przynajmniej w swoim salonie.

Przeczytaj więcej na: https://mencave.pl/okna-tryb-zimowy-jak-ustawic-i-po-czym-poznac-ze-dziala/.