Gabi Drzewiecka – nazwisko, które zna każdy fan muzyki w kraju nad Wisłą. Dziennikarka muzyczna, która z gracją i luzem przeprowadza wywiady z największymi gwiazdami sceny, włączając w to zarówno legendy, jak i nowe twarze. Zdecydowanie nieobca jest jej ani kamera, ani mikrofon, ale to, co naprawdę fascynuje jej fanów, to pytanie: Kim jest ojciec Gabi Drzewieckiej? Bo przecież wiadomo, że za kulisami życia gwiazdy często kryją się jeszcze ciekawsze historie niż na scenie.
Tata, który gra na poważnie
Gabi Drzewiecka niejednokrotnie wspominała o swoim ojcu w wywiadach, ale robi to z wyczuciem i klasą. Okazuje się, że ojciec Gabi Drzewieckiej to postać całkiem barwna – i nie tylko z powodu rodzinnych powiązań z mediami. Wiadomo, że to mężczyzna o silnej osobowości, który od najmłodszych lat wpajał córce wartości jak pracowitość, samodzielność i… dystans do show-biznesu.
Choć nie jest osobą publiczną, to właśnie dzięki niemu Gabi mogła rozwijać swoją pasję do muzyki. Miał ponoć bogaty gust muzyczny i był pierwszym, który pokazał jej płyty winylowe – tak, ten starszy typ albumów, który teraz wraca do łask. Muzyka była (i zapewne nadal jest) w domu Drzewieckich chlebem powszednim, a poranne odsłuchiwanie płyt Milesa Davisa czy Led Zeppelin to nie był dla nich żaden ekscentryzm. Taki dom, taka szkoła życia.
Rodzina Drzewieckich – z dala od świateł reflektorów
Co ciekawe, mimo że córka bryluje na czerwonych dywanach, ojciec Gabi Drzewieckiej konsekwentnie unika błysku fleszy. Można by powiedzieć, że pan Drzewiecki prowadzi życie z dala od sensacji, Instagramów i TikToków, co – umówmy się – zasługuje na medal w dzisiejszych czasach. Ceni sobie prywatność i woli wspierać swoją córkę zza kulis, niż pozować z nią do selfie na ściankach.
Według relacji Gabi, rodzina zawsze była dla niej ostoją. Wspomina ojca jako wyrozumiałego, ale wymagającego mentora życiowego, który nigdy nie zgadzał się na bylejakość. To on nauczył ją odwagi w zadawaniu trudnych pytań, co dziś procentuje podczas wywiadów z artystami z najwyższej półki. Jak sama mówi: „Nie boję się pytać – tata mnie tego nauczył”. Słówko uznania dla pana Drzewieckiego!
Geny, które też mają coś do powiedzenia
Niektóre cechy po ojcu? Są – i to całkiem wyraźne. Oprócz charakterystycznego spojrzenia (feniomenalna mieszanka stoicyzmu i błysku intelektu), Gabi odziedziczyła po tacie cięty język i niewymuszoną elokwencję. Może nie każdy zauważa to od razu, ale jej sposób artykułowania myśli i ironiczne poczucie humoru to niemal kopia ojcowskiej retoryki.
Ojciec Gabi Drzewieckiej miał również wpływ na jej życiowe wybory. To jemu zawdzięcza pierwsze kontakty z radiem – jeszcze zanim trafiła do dużych stacji, w domowym zaciszu nagrywała z ojcem „audycje” na stare kasety. Dla postronnych: zwykła zabawa. Dla niej – początek kariery. Jak widać, czasem wystarczy mikrofon, trochę miłości i tata z pasją, żeby świat obrócić o 180 stopni.
Nie tylko muzyką człowiek żyje
Choć ojciec Gabi Drzewieckiej był jej mentorem w świecie muzyki, znany jest w rodzinie także ze swojego niezłomnego zamiłowania do… rowerów. Tak, dobrze czytasz – rowery! Pan Drzewiecki to entuzjasta dwóch kółek, który potrafi przejechać 50 km „dla relaksu”, podczas gdy większość z nas zdycha po trzecim kilometrze. Wycieczki rodzinne na łono natury były niemal obowiązkową aktywnością w domu Drzewieckich. A Gabi do dziś wykorzystuje każdą wolną chwilę, by wybrać się na przejażdżkę – oczywiście ze słuchawkami na uszach i playlistą od taty w tle.
Dzięki niemu dziennikarka nie tylko zna największe hity lat 70. i 80., ale też wie, jak się relaksować poza anteną. I jak nie dać się zwariować w pędzie show-biznesu – a to dzisiaj prawdziwy talent.
Trudno nie zauważyć, że Gabi Drzewiecka ojciec był nie tylko inspiracją w dzieciństwie, ale i solidnym fundamentem jej obecnego sukcesu. Choć sam unika mediów jak ognia, jego wpływ zdaje się być wyczuwalny w każdej sferze życia dziennikarki – od kariery po podejście do życia. Jak to się mówi: niedaleko pada jabłko. Ale w przypadku Gabi – to wyjątkowo utalentowane jabłko, które nie boi się mówić, co myśli, i potrafi rozmawiać z największymi artystami świata jak z dobrymi znajomymi. I chociaż o jej ojcu wiadomo stosunkowo niewiele, jedno jest pewne – bez niego dziś nie byłoby tej samej Gabi Drzewieckiej, którą pokochaliśmy.
Przeczytaj więcej na: https://chiclifestyle.pl/gabi-drzewiecka-ojciec-i-zycie-rodzinne-znanej-dziennikarki-muzycznej/.