Francuskie kino ma w sobie coś, czego nie da się pomylić z żadnym innym: lekkość przy jednoczesnej głębi, humor podszyty ironią i ten charakterystyczny styl, który sprawia, że nawet zwykła historia o spotkaniu w kawiarni potrafi brzmieć jak filmowy romans stulecia. Gdy ktoś pyta o najlepsze filmy francuskie, odpowiedź nie jest prosta, bo Francja od dekad produkuje zarówno klasyki, które ogląda się z nabożeństwem, jak i współczesne tytuły, które wchodzą na ekran z energią większą niż poranna kawa po nieprzespanej nocy. Oto ranking produkcji, które naprawdę warto znać — niezależnie od tego, czy jesteś kinomanem z krwi i kości, czy po prostu szukasz filmu na wieczór, który nie skończy się po pięciu minutach scrollingiem po telefonie.
Kultowe klasyki, bez których francuskie kino nie miałoby tego smaku
Na początek pozycje obowiązkowe, czyli filmy, które przeszły do historii nie dlatego, że są „ładne”, ale dlatego, że zostają w głowie na długo po napisach końcowych. Amelia Jean-Pierre’a Jeuneta to prawdziwy deser filmowy: wizualnie bajkowa, pełna uroku i drobnych absurdów, których Francuzi nie boją się bardziej niż my poniedziałków. Z kolei Czterysta batów François Truffauta to jedno z tych dzieł, po których kino autorskie przestaje być nudnym hasłem z podręcznika, a zaczyna być emocjonalnym ciosem prosto w serce.
Nie można też pominąć Na noże? Nie, na emocje! — żartuję, oczywiście chodzi o Do utraty tchu Jeana-Luca Godarda, film, który zrewolucjonizował język kina i wciąż wygląda świeżo, jakby nakręcono go wczoraj, a nie kilkadziesiąt lat temu. Jeśli dodamy do tego Różową Panterę? Nie, lepiej Wielkie żarcie, Amatorów czy Ojca chrzestnego Paryża… stop, to już inna liga. W klasyce francuskiej chodzi przede wszystkim o odwagę formalną, inteligentny dialog i bohaterów, którzy są tak ludzcy, że momentami aż niezręcznie ogląda się ich życiowe wybory.
Filmy, które pokochała publiczność na całym świecie
Jeśli klasyka bywa wymagająca, to część filmów francuskich została stworzona po to, żeby widz wyszedł z seansu z uśmiechem i miał ochotę natychmiast zadzwonić do znajomych. Nietykalni to absolutny fenomen — historia przyjaźni, która łączy dwa różne światy, działa dzięki humorowi, czułości i chemii między bohaterami. To jeden z tych tytułów, które ogląda się „na chwilę”, a potem okazuje się, że minęły dwie godziny i pół paczki chipsów.
Podobny efekt wywołuje Goście, goście, czyli komedia tak szalona, że nawet po latach nie traci energii. A jeśli ktoś szuka czegoś bardziej współczesnego, ale nadal lekkiego, warto sięgnąć po Nic do oclenia lub Za jakie grzechy, dobry Boże? — filmy, które pokazują, że francuscy twórcy mają wyjątkowy talent do wyciągania śmiechu z tematów społecznych, rodzinnych i obyczajowych. I robią to bez nachalności, za to z klasą większą niż kelner w paryskiej brasserie.
Współczesne francuskie kino, które nie boi się tematu ani emocji
Dzisiejsze najlepsze filmy francuskie udowadniają, że kino znad Sekwany nie żyje wyłącznie wspomnieniami po Nouvelle Vague. Wręcz przeciwnie — współczesna Francja potrafi opowiadać historie świeżo, odważnie i bardzo po ludzku. Portret kobiety w ogniu to wizualna uczta i zarazem subtelna opowieść o pragnieniu, wolności i spojrzeniu, które czasem mówi więcej niż cały dialog. Ten film nie tylko zachwyca estetyką, ale też zostawia widza z lekkim uczuciem, że powinien częściej patrzeć na świat uważniej.
Warto też wspomnieć Do zobaczenia w zaświatach, ekranizację, która łączy dramat wojenny z emocjonalną intensywnością i artystycznym rozmachem. Z kolei Będzie lepiej albo Jutro będziemy szczęśliwi pokazują, że francuskie kino współczesne nie musi krzyczeć, by wybrzmieć. Czasem wystarczy dobrze napisany scenariusz, świetni aktorzy i reżyser, który wie, kiedy puścić oczko do widza, a kiedy pozwolić mu uronić łzę. Francuzi naprawdę potrafią robić filmy, które są inteligentne, ale nie nadęte — i za to należy im się filmowy medal z bagietką w ręku.
Francuskie kino dla tych, którzy lubią nie tylko wzruszenie, ale i styl
Jedną z największych zalet francuskich produkcji jest to, że niemal zawsze mają w sobie styl. Nawet jeśli fabuła nie jest skomplikowana, sposób opowiedzenia historii wynosi ją na wyższy poziom. O północy w Paryżu może nie jest produkcją w 100% francuską, ale idealnie łapie klimat, który kojarzy się z francuską kulturą: nostalgia, sztuka, miłość i miasto, które wygląda dobrze nawet w deszczu. Do tego dochodzą filmy takie jak La Belle Époque, gdzie humor miesza się z refleksją o czasie, wspomnieniach i tym, że każdy z nas czasem chciałby na chwilę wrócić do „lepszej wersji” własnego życia.
Właśnie dlatego najlepsze filmy francuskie są tak uniwersalne. Można je oglądać dla fabuły, dla aktorów, dla estetyki albo po prostu po to, by poczuć się odrobinę bardziej elegancko niż zwykle. To kino, które nie musi krzyczeć, by zostać zapamiętane. Ono raczej siada naprzeciwko, zamawia espresso i spokojnie podsuwa widzowi historię, której nie sposób zignorować.
Francuskie kino od lat udowadnia, że potrafi być jednocześnie zabawne, wzruszające, odważne i inteligentne. Od klasyków Godarda i Truffauta, przez uwielbiane przez publiczność Nietykalnych, aż po współczesne perełki, które zdobywają kolejne pokolenia widzów — najlepsze filmy francuskie to obowiązkowa pozycja dla każdego, kto lubi kino z charakterem. Jeśli więc masz ochotę na seans, po którym zostanie coś więcej niż tylko pusty kubek po herbacie, francuskie tytuły będą strzałem w dziesiątkę. A może nawet w dziesiątkę z francuskim akcentem.
Źródło: https://lifestyledesign.pl/najlepsze-filmy-francuskie-ktore-warto-obejrzec-przynajmniej-raz-w-zyciu/