Między słowami jest jak w małżeństwie – niby się rozumiemy, ale czasem coś nie gra. Wśród perełek, które potrafią zmylić nie tylko ucznia podstawówki, ale i dorosłego Polaka z tytułem magistra filologii, znajduje się sympatyczna para: „na wzajem” i „nawzajem”. Widzimy je w wiadomościach, komentarzach, a nawet kartkach świątecznych z życzeniami. Ale która forma jest poprawna? I dlaczego druga, choć kusi, bywa językowym złoczyńcą?

Na wzajem czy nawzajem – skąd to zamieszanie?

Język polski uwielbia płatać nam figle. Jednym z częstszych dowcipów jest zestawienie „na wzajem” i „nawzajem”. Obie formy – przyznajmy – wizualnie i fonetycznie są do siebie przerażająco podobne. Trzeba nie lada czujności, aby wyłapać błąd, szczególnie, gdy czytamy coś jednym okiem przy porannej kawie.

Problem zaczyna się wtedy, gdy próbujemy odpowiedzieć na życzenia: „Wesołych Świąt!” – „Na wzajem!”… A potem ktoś nagle wyciąga słownik i odbiera nam całe świąteczne szczęście. Uwaga spoiler: poprawną formą jest „nawzajem”. Tak, sklejone razem, bez spacji, trzymające się za ręce jak najlepsi przyjaciele języka polskiego.

Kiedy używamy nawzajem?

„Nawzajem” to przysłówek, który używamy, gdy chcemy wyrazić wzajemność lub odpłacić się za coś w podobny sposób. Brzmi jak instrukcja dla relacji międzyludzkich, prawda? Przykładowo:

  • „Miłego dnia!” – „Nawzajem!”
  • „Dzieci pomagały sobie nawzajem.”
  • „Obdarowywali się prezentami nawzajem.”

Forma „nawzajem” jest ugruntowana w języku, obecna we wszystkich słownikach i – co najważniejsze – nie wywołuje podejrzanych spojrzeń polonistów. Dlatego warto zaprzyjaźnić się z nią na dobre.

A czy na wzajem ma jakąkolwiek rację bytu?

Można się uprzeć i zapytać: ale może jednak istnieje jakieś zastosowanie dla „na wzajem”? No cóż, teoretycznie – poprzez osobliwe wygibasy składniowe – dałoby się stworzyć konstrukcję z użyciem tej formy. Przykład? Proszę bardzo:

„Wpłynęły one na wzajem zależności między grupami społecznymi.”

Ale chwila – to już zupełnie inne znaczenie! W tym kontekście „na wzajem” jest połączeniem przyimka „na” i rzeczownika „wzajem” występującego np. w dawnej terminologii naukowej. Innymi słowy – nie chodzi tu o wzajemność typu: „dziękuję – nawzajem!”, tylko o jakiś kosmiczny język nauk społecznych. Czyli wręcz inny wymiar lingwistyczny.

Błędy z przymrużeniem oka

Nie ma się jednak co katować. Nawet największe głowy mają czasem kłopot z drobiazgami, a pytanie „na wzajem czy nawzajem?” pojawia się równie często, co dylemat: „wziąć czy wziąść?”. Internet pełen jest przykładów wzruszających życzeń: „Na wzajem!” – pisanych z sercem, ale bez korekty. Cóż, intencje pozostają szczere, choć niekoniecznie zgodne z zasadami ortografii.

Wielu użytkowników języka daje się też zwieść zasadzie niezależnego rozbijania wyrazów z cząstką „na”, myśląc, że skoro możemy powiedzieć „na pewno”, to czemu nie „na wzajem”? A tu psikus – bo język polski to nie matematyka i nie każda cząstka jest do podzielenia bez straty sensu. W przypadku „nawzajem” to po prostu jedno słowo. I basta.

Jak nie wpaść w pułapkę?

Rozwiązanie jest banalnie proste – czytajmy na głos. Jeśli coś brzmi naturalnie, to zwykle jest dobre. „Nawzajem” mówi się na jednym wdechu, a „na wzajem” brzmi, jakby zabrakło prądu w środku zdania. Zresztą, słowniki internetowe, dobre słowo od nauczycielki polskiego lub szybkie googlowanie też nie zaszkodzi. Jedno kliknięcie może uratować nas przed językowym faux-pas.

Choć cały ten dylemat może się wydawać błahostką, warto pamiętać o jednym – język to nasza wizytówka. Nawet jeśli nikt nie zauważy, że napisaliśmy „na wzajem”, gdzieś w eterze poczuje to duch profesora Miodka i zapłacze cicho nad losem języka ojczystego.