Słyszysz silnik, który ryczy jak stado rozwścieczonych lwów? Czujesz zapach palonej gumy i adrenaliny w powietrzu? Witaj w świecie najnowszego monstrum z Maranello… wróć — ze Stuttgartu! Porsche 963 wjeżdża na scenę motoryzacyjnego haute couture z siłą stu bomb atomowych i elegancją czerwonego dywanu w Cannes.

Porsche w nowym wymiarze — poznaj 963

Jeśli wydawało ci się, że Porsche po modelu 918 Spyder powiedziało ostatnie słowo w temacie hiperaut, cóż — myliłeś się. I to srogo. Porsche 963 to kwintesencja niemieckiego absolutyzmu technicznego i piękna, które wygląda szybciej, niż ty potrafisz powiedzieć „niemiecki inżynier”. Opracowany w ramach klasy prototypów LMDh, ten wóz to coś więcej niż samochód — to mobilna rakieta z pakietem komfortu klasy biznesowej.

Jednostka napędowa: Frankenstein z aerodynamiką

Sercem Porsche 963 jest 4.6-litrowe V8 z dwiema turbosprężarkami, oparte na jednostce z legendarnego modelu 918 Spyder. Ale kto by tam pamiętał o ekologii… Cóż, nawet Porsche musi grać w zielone, dlatego napęd uzupełnia system hybrydowy opracowany we współpracy z Bosch i Williams Advanced Engineering. Razem generują skromne jak na hipersamochód… około 680 koni mechanicznych. I zanim zdążysz powiedzieć „zużycie paliwa”, już jesteś na mecie Le Mans.

Technologia rodem z NASA

W Porsche 963 znajdziesz więcej komputerów niż w przeciętnym centrum dowodzenia. Systemy telemetryczne, regulowana aerodynamika, aktywne zawieszenie i… nie, nie żartujemy: kierownica, której ilość przycisków zawstydzi nawet pilota Boeinga 747. Wszystko po to, żeby kierowca nie musiał martwić się o nic — no, może poza nieprzejeżdżaniem kolegów na torze.

Design: NASA i Chanel na jednej osi

Porsche 963 wygląda jak dziecko futurystycznej wizji inżyniera i projektanta mody. Agresywna linia, szeroko rozstawione nadkola, ostre cięcia aerodynamiczne — to wszystko sprawia, że auto prezentuje się jak bolid Formuły 1, który postanowił nauczyć się dobrych manier. A LED-y w kształcie „świetlnego podpisu” Porsche? One nie świecą — one podkreślają twoją obecność.

Cena? Serce boli, portfel krzyczy

Czy luksus kosztuje? Oczywiście, że tak. Oficjalnej ceny nie podano, ale plotki branżowe mówią o kwocie bliskiej 2,9 miliona euro! Tak, dobrze przeczytałeś. Ale hej — za taką technologiczną symfonię, w której każdy koń mechaniczny brzmi jak sopran w Operze Wiedeńskiej, warto wydać trochę więcej niż na Teslę i pół mieszkania w Warszawie.

Porsche 963 w Polsce? Tak, to się dzieje!

Kiedy zobaczymy Porsche 963 na polskich asfaltach? Oficjalna premiera w Polsce planowana jest na jesień 2024 roku. Gdzie? Najpewniej podczas jednej z prestiżowych imprez motoryzacyjnych — bo przecież takiego bestyjka nie wypuszcza się bez konfetti i szampana. A co najważniejsze, Porsche 963 już zdążyło zamieszać w świecie długodystansowych wyścigów, co stanowi tylko przedsmak jego potencjału na asfaltach świata.

Bez względu na to, czy jesteś fanem motorsportu, kolekcjonerem czy po prostu lubisz ładne rzeczy z absurdalnie dużą mocą — Porsche 963 to auto, które chcesz zobaczyć, dotknąć i (najlepiej) przejechać się nim choćby raz w życiu. Niemcy znów zrobili to, co potrafią najlepiej — połączyli stalową precyzję z dzikim temperamentem, tworząc hiperauto, które nie zna kompromisów. Co dalej? Czekamy na wersję elektryczną robiącą cappuccino w tunelu aerodynamicznym. Ale póki co — chapeau bas, Porsche.