Jeśli cenisz włoskie smaki i jednocześnie chcesz oszczędzić kilka złotych – mamy coś idealnego dla Ciebie. Gnocchi z Biedronki to produkt, który zdążył już podbić serca (i żołądki) wielu Polaków. Kluski ziemniaczane, które do tej pory kojarzyły się głównie z włoskimi trattoriami lub domowym wysiłkiem kuchennym, teraz są dostępne tuż za rogiem w popularnym dyskoncie. Czy warto się na nie skusić? Sprawdzamy smaki, opinie i podsuwamy kilka przepisów, które zrobią z Ciebie gnocchi-ninja w 15 minut!
Gnocchi – czyli co dokładnie jem?
Dla niewtajemniczonych: gnocchi (czytaj: njoki) to włoskie kluski robione głównie z ziemniaków, mąki i odrobiny magii. Konsystencją przypominają coś pomiędzy kopytkami a pierogami, ale wyróżnia je miękka, aksamitna struktura i zdolność chłonięcia smaków sosów niczym gąbka. W przypadku produktu z Biedronki, mamy do czynienia z gotowym do ugotowania (lub wrzucenia na patelnię) rozwiązaniem, które nie wymaga wielkich kulinarnych umiejętności. Jednym słowem – ideał po ciężkim dniu w pracy albo kiedy „nie chce się, ale coś by się zjadło”.
Kulinarna podróż z dyskontu – co znajdziemy na półce?
Gnocchi Biedronka oferuje w opakowaniu o wadze 400 gramów. Cena waha się między 4 a 6 zł, w zależności od promocji. Wariant podstawowy to klasyczne ziemniaczane kluski, ale zdarza się, że Biedronka uraczy nas sezonowymi edycjami np. ze szpinakiem, burakiem albo serem pecorino (tak, naprawdę!). To nie luksus w wersji Delikatesy – to komfort w wersji Biedra.
Trzy przepisy, które rozkochają Cię w gnocchi (nawet jeśli boisz się makaronu)
1. Gnocchi na masełku z szałwią – włoska prostota
Wrzuć gnocchi na rozgrzaną patelnię z odrobiną masła, dorzuć kilka listków świeżej szałwii i podsmaż przez 5 minut. Kiedy zrobią się złociste, przełóż na talerz, oprósz parmezanem i zastanów się, czemu nie zrobiłeś tego wcześniej. Idealny comfort food.
2. Kluski w sosie pomidorowym z mozzarellą – gnocchi alla mamma
Na patelni podsmaż cebulę z czosnkiem, wlej passatę pomidorową, przypraw bazylią, solą i odrobiną cukru. Dodaj ugotowane gnocchi, całość przykryj mozzarellą i włóż na kilka minut do piekarnika. Efekt? Włochy w twoim bloku z wielkiej płyty.
3. Szybkie gnocchi z pesto i szpinakiem
W garnku zagotuj wodę, wrzuć gnocchi z Biedronki – gotuj, aż wypłyną. W międzyczasie na patelni podsmaż garść szpinaku, dodaj 2 łyżki zielonego pesto i ugotowane kluski. Zamieszaj, podaj, zjedz… i przejdź w stan błogiego syto-szczęścia.
Co mówi internet? Opinie klientów nie kłamią
Na popularnych forach kulinarnych i grupach zakupowych gnocchi Biedronka zbiera zaskakująco pozytywne recenzje. Użytkownicy chwalą produkt za jakość, szybkość przygotowania i sprytną możliwość „tuningowania” składników. Pojawiają się oczywiście głosy, że „to nie to samo co we Włoszech” – ale hej, za 5 zł ciężko kupić smaki Toskanii. Większość zgadza się, że to idealna opcja na szybki obiad lub nieplanowaną kolację ze znajomymi. Wystarczy dodać oliwę, kilka listków rukoli, i mamy danie, które smakuje jakby było zrobione w domku nad jeziorem Como.
Dla singla, rodziny i studenta – gnocchi dla każdego
Niezależnie od tego, czy gotujesz tylko dla siebie, dla dzieci albo dzielisz kuchnię ze współlokatorami – gnocchi z Biedronki dają radę. Opakowanie spokojnie wystarczy na dwie porcje, a czas przygotowania nie przekracza 10 minut. Dla rodzica – szybkie rozwiązanie obiadowe. Dla studenta – tania alternatywa dla nudnych zup z proszku. Dla singla – akurat tyle, żeby się najeść, nie zarzucając lodówki resztkami na tydzień.
Podsumowując, gnocchi Biedronka to jeden z tych produktów, które zyskują przy bliższym poznaniu. Może nie wyglądają jak dzieło szefa kuchni z Mediolanu, ale smakują zaskakująco dobrze jak na swoją cenę i dostępność. Dają masę możliwości – od prostych dań po bardziej wyrafinowane kompozycje. Jeśli jeszcze ich nie próbowałeś – czas to zmienić. Twój żołądek (i portfel) będą wdzięczne.