Jeśli jesteś kibicem Chelsea, to zapewne rok 2023 przypomina Ci podróż kolejką górską – dużo emocji, nagłe zwroty akcji i pytanie: Czy to na pewno bezpieczne?. Ale spokojnie, nie jesteś sam. Fani The Blues przeżyli w mijającym sezonie prawdziwą karuzelę nastrojów – od entuzjazmu po transferowych bombach, przez rozpacz po kolejnych meczach bez zwycięstwa. Ranking Chelsea 2023 to temat, który budzi wiele emocji… i zdecydowanie warto go zgłębić z odpowiednią dozą dystansu (i może kubkiem melisy w dłoni).
Szalone transfery, spokojna tabela – czy aby na pewno?
Chelsea zaczęła 2023 rok z wielkim hukiem – i to dosłownie, bo lista transferów była dłuższa niż kod źródłowy Facebooka. Enzo Fernández, Mykhailo Mudryk czy Christopher Nkunku… można było odnieść wrażenie, że właściciele klubu pomylili budowę drużyny z trybem kariery w Football Managerze na kodach. Co z tego wynikło? Cóż, mówiąc delikatnie – nie od razu Stamford Bridge zbudowano.
Zamiast szturmu na czołówkę, fani zobaczyli karkołomne balansowanie w okolicach środka tabeli Premier League. Strat do TOP 4 było więcej niż ludzi na trybunach podczas deszczowego meczu z Brentford. Trudno było mówić o stabilności, formie czy jakimkolwiek planie, który nie kończyłby się słowem „chaos”.
Zmiany na ławce – więcej niż w serialu „Dynastia”
Nigdy nie wiadomo, kto jutro będzie prowadzić Chelsea. Klub z zachodniego Londynu zmieniał trenerów jak rękawiczki w listopadowy poranek. Od Thomasa Tuchela po Franka Lamparda – choć ten drugi wyjątkowo kojarzył się bardziej z nostalgią niż efektami. Eksperyment z Grahem Potterem? Skończył się szybciej niż karnet na siłownię po Nowym Roku.
W końcu wypłynął Mauricio Pochettino – człowiek z doświadczeniem, charyzmą i, miejmy nadzieję, planem dłuższym niż jedna runda Premier League. Czy to on wreszcie poukłada rozbitą drużynę i doda do rankingów Chelsea nutkę stabilności? Cóż, jeśli nie on, to chyba już tylko czary mogą pomóc.
Gwiazdy z przebłyskami – ale gdzie system?
W Chelsea nie brakuje talentów. Thiago Silva mimo wieku wciąż ogarnia defensywę lepiej niż niejeden młodzieniec. Reece James, jeśli zdrowy, pokazuje, że może być jednym z najlepszych bocznych obrońców świata. A Mason Mount, zanim powiedział do widzenia, był sercem drużyny. No właśnie – „był”.
Problem polega jednak na tym, że indywidualne umiejętności to nie wszystko. Potrzebny jest kolektyw, a ten w 2023 roku funkcjonował raczej jak grupa nieznajomych w windzie. Zero chemii, znikoma komunikacja i pytanie: „Jak długo to jeszcze potrwa?”. Rankingi Chelsea nie kłamią – bez współpracy i strategii trudno o jakiekolwiek wzloty.
Puchary? Na razie tylko te z napojami
Zakwalifikowanie się do europejskich pucharów to coś, co kiedyś było dla kibiców Chelsea oczywistością. W 2023 roku – już niekoniecznie. Szóstka najlepszych zespołów w Premier League wyglądała bardziej jak impreza zamknięta, na którą The Blues zapomnieli nawet zaproszenia.
Tym samym, Liga Mistrzów pozostała w sferze marzeń, a Liga Europy… nawet nie błąkała się po horyzoncie. Pozostaje tylko nadzieja, że kolejny sezon przyniesie więcej jakości i mniej… memów z udziałem piłkarzy Chelsea. Bo choć internet je kocha, fani akurat mniej.
Podsumowując – rok 2023 dla Chelsea przypominał nieudany romans z potencjalnie idealnym partnerem: były iskry, były oczekiwania, ale coś po drodze się rozjechało. Rankingi Chelsea pokazują, że zespół nadal ma ogromny potencjał, ale potrzebuje czasu, odpowiedniego trenera i przede wszystkim – spokoju. Kibice wierzą, że z Pochettino na pokładzie da się to wszystko posklejać w całość, która znowu będzie zachwycać. A czy tak będzie? Czas pokaże – tak samo, jak ranking z 2024 roku.
Przeczytaj więcej na: https://meskimokiem.pl/rankingi-chelsea-aktualna-forma-miejsce-w-premier-league-i-szanse-na-europejskie-puchary/.